Han Feng stracił asy w starciu z dziewiątkami przy stole pięciu graczy w finale WSOP Main Event 2026, kończąc turniej na piątym miejscu z czekiem na 2,25 mln $. Trzy tygodnie później, na EPT Barcelona, Amerykanin żartuje, że winny jest wywiad.
Co dokładnie wydarzyło się przy finałowym stole?
Przegrać asy na jakimkolwiek etapie turnieju boli. Przegrać je przy pięciu graczach przy finałowym stole WSOP Main Event to już zupełnie inna liga bólu. Feng odjechał od stołu z 2,25 mln $ za dziesięć dni gry — nieźle jak na „porażkę” — ale to Greg Mueller, beneficjent szczęśliwego rozdania, wykorzystał świeżo zdobyte żetony i dojechał aż do trzeciego miejsca, inkasując dodatkowe 1,5 mln $.
Feng: „Bad beaty mnie nie ruszają”
Wracając do tej rozgrywki po trzech tygodniach, Feng zachowuje spokój godny pokerowego wyjadacza. „Właściwie w ogóle o tym nie myślę. To bardzo prosty spot. Po prostu przegrywasz z asami przeciwko dziewiątkom 20% rozdań, więc mnie to nie rusza” — mówi. Bardziej niż bad beat z asami uwiera go co innego: „To, że nie trzymałem AJ przeciwko królom Lauriego [Saaskilahtiego] — to mnie boli. Nie bad beaty. Bad beaty mnie nie ruszają”.
Klątwa Jeffa Platta
Skoro nie matematyka, to co? Tu Feng, z charakterystycznym błyskiem w oku, wyciąga swoją autorską teorię. „Na sto procent zostałem przeklęty przez Jeffa Platta, bo nie zrobił ze mną wywiadu pierwszego dnia, a ja rozjechałem wtedy cały stół. A potem… byłem jedynym gościem, z którym zrobił dwuminutowy wywiad przed drugim dniem, i zaraz potem zostałem ugotowany”.
Formy nie brakuje też w Barcelonie
Klątwa czy nie, formie Fenga trudno cokolwiek zarzucić. Na EPT Barcelona, gdzie gra już jako partner contentowy GTO Wizard, zajął szóste miejsce w PokerStars Open Main Event, inkasując 148 610 € — drugi najwyższy wynik w jego karierze. Pytany, czy po występie w ESPN coś się zmieniło, odpowiada bez zadęcia: „Chyba połowa ludzi nawet nie wie, że dojechałem do finału Main Event. Myślą, że jestem jakimś przypadkowym gościem, więc to też dobrze”.
Co ta historia mówi o wariancji (i dlaczego warto ją oswoić online)
Historia Fenga to najlepsze przypomnienie, że nawet przy stole finałowym WSOP karty nie znają twojego CV — equity jest equity, a wariancja nie robi wyjątków dla mistrzów. Dla graczy, którzy chcą oswoić podobne spoty zanim trafią na nie na żywo, najszybszą drogą wciąż pozostaje gra w pokera online — tam podobnych sytuacji all-in doświadczysz dziesiątki razy szybciej niż przy stacjonarnym stole. Na pytanie, co zrobi z nowo zdobytą gotówką, Feng odpowiada krótko: „Nie, ona jest zablokowana. Idzie w Bitcoina”. Mimo dwóch życiowych wyników w Vegas i Barcelonie, w jego planach nic się nie zmienia — bilet do Barcelony miał zarezerwowany, zanim jeszcze dojechał do finału Main Event.






