Poker ma nowego mistrza świata. Lucas Jumalon wygrał Main Event WSOP 2026, prowadząc w liczbie żetonów przy stole finałowym od pierwszego do ostatniego rozdania. Za zwycięstwo zgarnął 10 000 000 $ i bransoletkę, o której marzy każdy gracz turniejowy.
Drugi najmłodszy mistrz w historii Main Eventu
Jumalon ma 22 lata i jest drugim najmłodszym triumfatorem Main Eventu w historii – młodszy w chwili zwycięstwa był tylko Joe Cada w 2009 roku. Świeżo upieczony absolwent Grand Canyon University przez cały finał utrzymywał prowadzenie, ale – jak sam przyznał – nie pozwolił sobie na świętowanie ani na chwilę wcześniej.
„To czyste uczucie euforii” – powiedział dziennikarzom. „Mam wrażenie, że jutro się obudzę i pomyślę: gramy dalej?”
Turniej za 10 000 $ ruszył 2 lipca ze stawką 9 208 graczy. Do finałowego pojedynku dotrwał Jumalon i Fin Lauri Sääskilähti, dla którego było to spotkanie zapisane w gwiazdach. Obaj gracze zmierzyli się już w Dniu 5, gdy przy stole siedziały jeszcze setki uczestników. Wtedy właśnie, pół żartem, zapowiedzieli sobie heads-up w finale.
„Stoczyliśmy zaciekłą walkę w Dniu 5, a potem żartowaliśmy, że fajnie byłoby zagrać ze sobą jeden na jednego” – wspominał Sääskilähti. „Bardzo się cieszę jego szczęściem. Wiem, ile to dla niego znaczy.”
WOW. He did it in style. 🏆
Congratulations to 22-year-old Lucas Jumalon 🇺🇸 on winning the 2026 WSOP Main Event.
Just one month after buying in for $10,000, he walks away with $10,000,000, poker’s most prestigious bracelet, and a place in history.
We can’t wait to see where… pic.twitter.com/vEsirUkYd8
— WSOP – World Series of Poker (@WSOP) August 6, 2026
Sześć milionów powodów do wdzięczności
Fin przystępował do finału z dorobkiem zaledwie 138 000 $ w turniejach na żywo. Drugie miejsce i 6 000 000 $ zmieniają tę statystykę raz na zawsze. Czterdziestoletni gracz, prywatnie ojciec, nie krył jednak, że apetyt miał większy.
„Trudno być rozczarowanym drugim miejscem i sześcioma milionami” – stwierdził. „Może to nie są pieniądze, które zmieniają życie, ale moim długofalowym celem jest zbudowanie majątku dla kolejnych pokoleń.”
Żaden z finalistów nie grał zachowawczo. Jumalon od początku narzucał tempo, agresywnie licytując i przejmując kolejne pule. Momentem zwrotnym okazało się jednak rozdanie, w którym Sääskilähti z asem i dziesiątką wszedł ze stackiem przeciwko asowi i dziewiątce rywala – i doczekał się karty ratunkowej na riverze. Prowadzenie Jumalona po raz pierwszy zostało zachwiane.
Tylko na chwilę. W kluczowym rozdaniu finału Fin przelicytował się w hero callu, a jego marzenia o tytule zaczęły topnieć. Chwilę później był już all-in z asem i siódemką przeciwko królowi z szóstką. Szóstka na flopie i druga na turnie przypieczętowały los turnieju.
Mocna ekipa na trybunach
Na trybunach nowego mistrza wspierała jego mocna ekipa – zawodowcy, koledzy z uczelni skandujący „GCU!” oraz rodzina. Mama Jumalona, Robin, ze łzami w oczach mówiła o synu.
„Jestem z niego niesamowicie dumna” – powiedziała. „To był ogrom ciężkiej pracy. Reprezentował siebie, swoje miasto i przyjaciół w fenomenalny sposób.”
A co dwudziestodwulatek zrobi z dziesięcioma milionami dolarów? Tu akurat mistrz świata nie miał gotowej strategii.
„Potrzebuję kilku dni do namysłu” – przyznał ze śmiechem. I ma rację. Co nagle, to po diable. Nie tylko w pokerze.






